Triple Aught Design Ranger Hoodie

0

Istniejąca od 1997 roku Triple Aught Design, w kręgach miłośników taktyczności i militariów ma miano kultowej. Jej produkty cechuje wysoka jakość wykonania i charakterystyczny styl czerpiący garściami z odzieży górskiej i militarnej.

Sprzęt produkcji TAD to mokry sen każdego maniaka taktycznego stylu. Dlaczego sen? Ich produkty Triple Aught Design są wypuszczane w małych, limitowanych seriach, które sprzedają się w mgnieniu oka. Wcześniej na Equipped.pl opisaliśmy TAD Stealth Hoodie LT.

Dziś na tapetę wjeżdża jeden z flagowych i najbardziej znanych produktów TAD, którym jest Ranger Hoodie – jedyna w swoim rodzaju bluza polarowa.

Krój

Krój bluzy producent określa jako Active Fit – jest dość dopasowany do ciała, ale nieopinający, co pozwala nosić odzież zarówno bezpośrednio na bieliznę, jako drugą warstwę, jak i warstwę zewnętrzną, pod warunkiem, że warstwa środkowa nie będzie zbyt gruba. Wzorem odzieży alpinistycznej kurtka jest dość krótka, co ma na celu ułatwienie stosowania uprzęży, dostęp do oporządzenia zamontowanego na pasie także jest łatwiejszy. Z drugiej strony, w przypadku schylania się bluza podjeżdża w górę i odsłaniania nerki narażając je na podmuchy wiatru.

Ranger Hoodie zapinany dwubiegowym, żyłkowym zamkiem YKK, wszytym odwrotnie i pasującym kolorystycznie do materiału bazowego kurtki. Od wewnątrz, na wysokości szyi, wszyta jest patka z miękkiego materiału mająca chronić użytkownika przed ocieraniem się o zamek.

W tym modelu zrezygnowano z charakterystycznego dla TAD kaptura Aero Hood na rzecz trzyczęściowego, stałego kaptura z miękkim daszkiem. Jest on pozbawiony jakiejkolwiek regulacji, z tyłu kaptura natomiast zostały naszyte dwa kawałki miękkiego rzepa o wymiarach 2,5 x 2,5 cm przeznaczone na identyfikatory swój-obcy (brakuje ich w wersji bez miękkich paneli rzepa na rękawach). Rękawy zostały wszyte w sposób klasyczny, nie mają żadnej regulacji mankietów, za to są dłuższe niż zazwyczaj, a w szwie znajduje się otwór na kciuk, co pozwala używanie rękawów jako tzw. monkey paws.

Obwód bluzy na dole można regulować za pomocą elastycznego ściągacza zaszytego w dolnej jej krawędzi i plastikowych regulatorów znajdujących się dokładnie pomiędzy zamkiem a boczną krawędzią. Nadmiar ściągacza jest utrzymywany przez wszytą wewnątrz kurtki tasiemkę. Po prawej stronie, nad dolną krawędzią, został naszyty mały kawałek miękkiego rzepa, na którym znajdujemy małą naszywkę wykonaną z PVC z fosforyzującym logo TAD.

Ranger Hoodie ma sześć kieszeni – wszystkie zamykane są pionowymi, żyłkowymi zamkami, podobnie jak główny, pasującymi kolorystycznie do reszty i wszytymi odwrotnie. Suwaki wszystkich kieszeni poza tylną mają „garaże”.

  • dwie duże kieszenie piersiowe. Zarówno w prawej, jak i lewej znajdują się dodatkowe małe kieszenie przeznaczone np. na nóż bądź latarkę oraz pętle z taśmy służące do przymocowania przenoszonych w nich drobnych rzeczy i otwory, przez które przeciągnąć możemy kabel słuchawek
  • dwie kieszenie naramienne, w których także znajdziemy otwory na kabel słuchawek i pętle do mocowania drobnych przedmiotów;
  • jedną małą kieszeń w przedniej części lewego rękawa, do której zmieszczą się małe i płaskie przedmioty, jak np. karty identyfikacyjne. Kieszeń ta jako jedyna jest podszyta materiałem polartec windpro;
  • tylna kieszeń z obustronnym dostępem umieszczona w dole bluzy, przez producenta zwana „myśliwską”. Jej zamki jako jedyne są kryte patkami.

Należy wspomnieć, że wnętrza wszystkich kieszeni, poza najmniejszą na przedramieniu, wykonane są z siatki.

Materiały

Ranger Hoodie w ofercie Triple Aught Design znajduje się od ponad 10 lat – co kilka lat wprowadzano w nim większe i mniejsze zmiany, o niektórych z nich wspomnę później. Co czyni ją wyjątkową? Zdecydowanie jest to materiał, z którego została uszyta – Polartec WindPro. Ma on specjalną, gęsto tkaną strukturę zewnętrzną, która znacząco wpływa na zmniejszenie przepuszczalności wiatru, a dzięki pokryciu warstwą DWR zyskujemy także odporność na niewielkie opady atmosferyczne. Producent twierdzi, że odporność na wiatr jest 4-krotnie wyższa, niż w przypadku tradycyjnych dzianin typu fleece, przy zachowaniu 85% oddychalności.

Odzież z Polartec Windpro można zatem z powodzeniem stosować jako odzież wierzchnią, a w przypadku, gdy mamy do czynienia z cięższymi warunkami atmosferycznymi – jako warstwę izolacyjną pod odzieżą typu softshell i hardshell.

W ofercie Triple Aught Design znajduje się również Ranger Hoodie LT, mający wszystkie bajery podstawowej wersji, ale wykonany z lżejszej i cieńszej wersji Polartec Windpro. Opisywana kurtka nie jest już szyta, ponieważ Polartec przestał produkować ten wariant Windpro. Pojawił się natomiast wariant Ranger Hoodie AC.

Szyty w stanie Kalifornia Ranger Hoodie był dostępny w rozmiarach od XS do 3XL w pięciu kolorach:

  • czarnym
  • szaro-brązowym Chimera
  • ciemnym brązowym Deadfall
  • granatowym Phantom
  • Loden green, oliwkowo-zielonym (na zdjęciach)
  • Deception, szarym, wpadającym w odpowiednim oświetleniu w zielonkawy (na zdjęciach)

Bluzy można kupić w wersji z rzepami na naszywki na ramionach lub bez, gdy komuś nie zależy na rzucaniu się w oczy nadmiarem rzepów. Triple Aught Design ma w ofercie także bluzę Ranger Hoodie bez kaptura nazwaną Ranger Jacket.

#############

Mr. A: Posiadam dwie bluzy TAD Ranger Hoodie. Choć nazywanie jej bluzą to lekkie niedomówienie, ponieważ przez większość czasu używam ich jako warstwy zewnętrznej. Polartec WindPro, z którego są wykonane, świetnie sprawdza się w szerokim zakresie warunków atmosferycznych. Dzięki zastosowaniu DWR drobny deszcz dzięki się na materiale i z powodzeniem nosiłem bluzę jako warstwę zewnętrzną podczas zimy 2015/2016, jedynie kilka razy posiłkując się softshellem, kiedy mocno wiało.

Używanie bluzy Ranger Hoodie jako warstwy zewnętrznej wiązało się w moim przypadku z zakupem bluz dwa rozmiary większych. Normalnie noszę rozmiar L/XL, a egzemplarze w moim posiadaniu to 2XL, ale wyszło mi to tylko na dobre, ze względu na ich długość (rozmiar L był przy moich 190 cm zbyt krótki) i nadal jestem w stanie użyć Rangera jako izolacji pod soft- i hardshellem. Kaptur, pomimo braku regulacji, dobrze leży na głowie i pracuje wraz z nią przy wykonywaniu ruchów, natomiast przy wietrznej pogodzie zaczyna brakować regulacji, bo nie możemy osłonić twarzy kapturem poprzez jego regulację.

Druga sprawa, to rękawy – moim zdaniem zdecydowanie lepiej sprawdziłyby się krótsze rękawy z regulacją obwodu, ewentualnie wszycie dodatkowych mankietów z cieńszego materiału, które możemy zastosować jako półrękawiczki (jak to miało miejsce np. w SPEAR LEP Level 4). Rzadko używam otworów na kciuk, a długi rękaw potrafi zjechać i zasłonić dłoń w niespodziewanym momencie, co czasem jest irytujące. Mógłbym się jeszcze przyczepić do braku jakiejkolwiek wentylacji pod pachami (w poprzednich generacjach obecne były otwory), ale to byłoby już mocno na siłę. Kieszeni jest dużo i są one rozmieszczone w sposób przemyślany, skrytykować natomiast można otwory do przepuszczenia kabla słuchawek – w przypadku kieszeni piersiowych ciężko go znaleźć (otwór można by na przykład obszyć jaskrawą nicią), a w naramiennych jest on umieszczony przy wszyciu rękawa i ciężko się do niego dostać mając bluzę na sobie.

Podsumowując – bluza do tanich nie należy (zielona 239 dolarów, szara 219 – producent postanowił zrównać ceny wersji standardowej i LT) i jest mocno specyficzna, uszyta z kolejnego genialnego materiału ze stajni Polarteca no i chyba nie ma na rynku żadnej konkurencji, co razem z legendą producenta czyni ją wyjątkową pozycją.

Zdjęcia: ARGVARG