SYMBO Nerka Operator

0

Symbo to nowa marka oferująca sprzęt sportowy, ale także taki o nieco „taktycznym zacięciu”. Powoli jej oferta zaczyna się rozwijać, więc jeszcze nie raz o niej usłyszymi. Pierwszym produktem jest nerka Operator.

Nerka Operator jest przeznaczona do przenoszenia wyposażenia (w tym także broni), które musi być szybko dostępne – w sumie można zaliczyć ja do wyposażenia pierwszej linii (no, może pierwszej i pół 😉 ).

Nerka wykonana jest z powlekanej DWR Cordury 500D i ma wymiary, w przybliżeniu, 36x17x15 cm. Jako że jest to dość duży kawałek szpeju, do jego przenoszenia zastosowano pas z taśmy nylonowej o szerokości dwóch cali, wyposażony w dużą klamrę Duraflex |Tri-lock z bezpiecznikiem. Jest on mocowany do nerki za pomocą dwóch drabinek, dzięki czemu można go szybko odłączyć. Na tylnej ścianie Operatora naszyte są dwa rzędy po sześć komórek taśm MOLLE/PALS, z którymi współpracują dwa paski z zatrzaskami do mocowania nerki na oporządzeniu – paski te można łatwo zdemontować jeśli nie ma konieczności ich użycia.

Nerka Operator oferuje użytkownikowi dwie kieszenie – zasadniczą oraz mniejszą przednią. Dostęp do kieszeni zasadniczej możliwy jest po odpięciu dwubiegowego zamka błyskawicznego chronionego patką, wszytego w przedniej górnej części nerki. Alternatywny dostęp możliwy jest przez mniejszy, jednobiegowy, bryzgoszczelny suwak umieszczony w tylnej górnej krawędzi, bliżej ciała.

W głównej komorze użytkownik znajdzie siatkową kieszeń, dzieloną paskiem rzepa na dwie mniejsze, umieszczoną na przedniej ścianie, panel miękkiego rzepa (22×9 cm) z haftowanym logo Symbo na tylnej oraz płaską kieszonkę zamykaną zamkiem błyskawicznym, zlokalizowaną za panelem rzepa (idealna do przenoszenia płaskich przedmiotów, jak np. dokumenty).

 

Dodatkowo, w prawym górnym rogu komory wszyty jest kawałek shockcordu z karabińczykiem. Z panelem rzepa współpracują dodatkowe organizery – na razie dostępne są trzy wersje, które służą do przenoszenia pistoletu (Glock lub podobny), osiem sztuk amunicji do strzelby oraz czterech sztuk amunicji do strzelby i czterech do sztucera. Prawdopodobnie w przyszłości pojawią się także inne panele, ale ich konstrukcja jest na tyle prosta, że praktycznie każdy może zaprojektować i wykonać własną wersję – wystarczy odrobina zacięcia i maszyna do szycia. Od spodu, pod główną kieszenią wszyte są dwa odcinki taśmy, do których można podczepić niewielkie, lekkie elementy wyposażenia.

Przednia kieszeń ma konstrukcję harmonijkową i zamykana jest dwubiegowym zamkiem błyskawicznym. W jej wnętrzu znajduje się pojedyncza, siatkowa kieszeń na przedniej ściance, prosty organizer z taśmy na tylnej oraz kawałek shockcorda z karabińczykiem w prawym, górnym rogu.

Zewnętrzna ściana małej kieszeni pokryta jest miękkim rzepem z laserowo wyciętymi otworami systemu MOLLE/PALS (cztery rzędy x cztery kolumny), dodatkowo po bokach komory głównej naszyte są taśmy MOLLE/PALS (trzy rzędy po wie komórki). Wszystkie zewnętrzne zamki błyskawiczne zastosowane w Operatorze mają uchwyty z linki zabezpieczone taśmą termokurczlliwą.

Nerki Operator dostępna są w kolorach czarnym i oliwkowym oraz kamuflażach Multicam i A-TACS FG.

EDIT: obecnie do sprzedaży wprowadzana jest poprawiona nerka, w której zastosowano zmiany sugerowane przez nas:

  • zlikwidowano zbędną patkę chroniącą główny zamek;
  • główne zamki bryzgoszczelne;
  • zlikwidowano boczne taśmy MOLLE/PALS zastępując je laserowo wycinanymi w Hypalone;
  • dodano otwór drenażowy;
  • kompletnie przekonstruowano panel do przenoszenia pistoletu, ale będzie on do nabycia tylko samodzielnie.

Mr. S. (ten pierwszy): Nerki Operator używałem od lata ubiegłego roku, co (we współpracy z Drugim) zaowocowało uwagami, które wprowadza producent w nowym modelu. W mojej opinii nie jest to nerka EDC, bo jest po prostu zbyt wielka. Bardzo dobrze sprawdzi się za to w roli butt packa lub funny packa uzupełniających wyposażenie indywidualne. Ja używałem jej raczej w roli butt packa, wówczas, kiedy nie miałem potrzeby zabierania plecaka, a mała nerka albo same kieszenie nie wystarczały do przeniesienia potrzebnego ekwipunku. Bez problemu da się w niej upchnąć hardshell (Arc’teryx LEAF Alpha) albo jakiś ocieplacz (Arc’teryx LEAF Atom LT lub Patagonia PCU Level 3A), do tego mała latarka, dokumenty, klucze, tyta, tool/scyzoryk, portfel, etc. Idealna sprawa na rower albo na wieczorny, letni wypad, kiedy wiadomo, że na razie jest ciepło, ale wieczorem może być nieco chłodniej albo po prostu pogoda straszy deszczem.
Przypiąłem ją do plecaka raz, może dwa, ale nie podoba mi się to rozwiązanie. Dlaczego? Ano, dlatego, że wtedy traci sens cała idea nerki, czyli torby, w której mam rzeczy potrzebne „na już”. Jak przypnę nerkę do plecaka, to i tak muszę go ściągnąć, żeby do niej się dostać. A jak już go ściągam, to po cholerę mi nerka na zewnątrz? Równie dobrze mogę ją mieć pod klapą…
Panele wewnętrzne – te na amunicję są typowo dla myśliwego, więc dla mnie bezużyteczne, ale jeśli ktoś chodzi na polowania, to taka konfiguracja może nie być głupia. Od biedy można je zastosować do przenoszenia długopisów, baterii, świateł chemicznych albo podobnych przedmiotów. Panel do pistoletu – w pierwszej wersji rozpacz w kratkę i porażka. Mało stabilny i niebezpieczny, bo niezakrywający spustu. Po naszych poprawkach jest lepiej, ale mimo wszystko mnie osobiście noszenie broni w nerce nie odpowiada – może inni będą widzieć w tym głębszy sens.
Panel rzepa wewnątrz głównej kieszeni oraz rozmiary Operatora pozwalają na wykorzystanie nerki na wiele różnych sposobów – od nerki EDC (dla hardkorów), poprzez myśliwych, funkcjonariuszy, turystów, zarówno w roli butt packa, torby na wyposażenie po apteczkę (to będzie wymagało jednak jakichś segregatorów/organizerów). Co kto lubi. Niezła rzecz, ale dość droga, za to solidnie uszyta.
Jak dla mnie – jednak raczej w roli butt packa.

Mr. S. (ten drugi): Nerka Operator jest wielka. Po prostu. Moim typem jako nerki EDC jest Pacsafe MetroSafe LS120, która już dla niektórych sprawia wrażenie sporej, ale Operator jest gigantyczny, co dla niektórych będzie plusem, dla mnie zaś powodowało problem, co z nią zrobić. Jest solidnie uszyta, można ją ciorać i pewnie przez długi czas nic się jej nie stanie.

Udało mi się wymyślić następujące scenariusze, do których świetnie się nada:

  • rower – do zabierania podstawowego sprzętu na wyjazdy rowerowe. Do środka da się zapakować kurtkę przeciwdeszczową (nie przeginajmy, na deszcz wystarczy cienki hardshell a nie kobyła z grubego laminatu), pompka, zestaw naprawczy, coś do jedzenia, power bank. Do tego mały camelbak jako uzupełnienie nerki i mamy zestaw na lato.
  • samochód – mały, samochodowy go bag: mała apteczka, power bank, oskubany MRE, latarka, baterie i co tam jeszcze może się przydać. Pakujemy pod fotel i nie przeszkadza.
  • apteczka zespołowa – podstawowe wyposażenie dla 2-3 osobowej ekipy, wymaga to nieco sprytu w rozdzieleniu i organizacji, ale da się to zrobić.
  • worek dla breachera – potrzebujesz dużo flashbangów i nie masz za bardzo, jak ich przenosić? Operator będzie świetnie nadawał się do tej roboty.