Stoor BioLine Combat Meryl Skinlife

0

Firma Stoor z Jeleniej Góry specjalizuje się w produkcji różnego typu bielizny termoaktywnej, wśród których znajdują się modele przeznaczone dla rowerzystów oraz szeroko pojętego outdooru. Jedną z linii produktowych jest skierowana do żołnierzy oraz miłośników militariów i survivalu jest BioLine Combat, charakteryzująca się zieloną kolorystyką – w jej skład wchodzą: bokserki, koszulka z krótkim rękawem, komplet bielizny długiej, nieco grubsza bluza z długim rękawem, a także dwa rodzaje czapek i kominiarek oraz chusta-bandama.

Bielizna termoaktywna jest elementem o kluczowym znaczeniu przy doborze odzieży używanej w trudnych warunkach. Nawet wysokiej klasy odzież soft shell czy hard shell, a nawet ocieplacz czy kurtka puchowa nie będą prawidłowo funkcjonować, jeśli będzie się pod nimi nosić bawełniane koszulki, które zatrzymują w sobie wilgoć, zamiast transportować ją z dala od ciała, w kierunku warstw zewnętrznych i odparowywać.

MATERIAŁ

Materiałem użytym w bieliźnie serii BioLine Combat jest szybkoschnąca dzianina Meryl Skinlife o gramaturze 140g/m2, składająca się z 95% włókien Meryl (nie mylić z wełną Merino) i 5% elastanu, o dwuwarstwowej konstrukcji – warstwa wewnętrzna, przylegająca do skóry, jest gładka (w dotyku przypomina miękki welur), natomiast zewnętrzna ma strukturę kostki, wspomagającej transport wilgoci z dala od skóry oraz zwiększająca powierzchnię, przez co odparowanie wilgoci staje się łatwiejsze. Poliestrowe włókna Merylu, dzięki umieszczeniu w ich wnętrzu kationów srebra, mają właściwości bakteriostatyczne. Oznacza to, że bakterie żyjące na ludzkiej skórze, które są główną przyczyną powstania nieprzyjemnych zapachów, nie mają warunków do rozwijania się i namnażania, co ogranicza powstawanie przykrych zapachów. Ogranicza, a nie zapobiega, bo właściwości bakteriostatyczne nie są tym samym, co właściwości bakteriobójcze – na skórze człowieka noszącego bieliznę bakteriostatyczną i tak pozostaną bakterie, które po pewnym czasie doprowadzą do powstania przykrego zapachu, jednak – w porównaniu z bielizną „zwykłą” – czas ten będzie znacznie dłuższy, a zapach mniej intensywny. Materiał Meryl Skinlife nie wymaga prasowania, jest dość łatwy w konserwacji – wystarczy stosować się do instrukcji prania znajdujących się na metce, a bielizna posłuży kilka sezonów. Przy okazji warto dodać, że pranie nie powoduje stopniowej utraty właściwości bakteriostatycznych.

Meryl Skinlife nie ma właściwości trudnopalnych – nie należy stosować bielizny wykonanej z tego materiału w sytuacjach zagrożenia ogniem lub podmuchem eksplozji.

KRÓJ

Wszystkie elementy linii BioLine Combat charakteryzują się płaskimi szwami i prostym, lecz przemyślanym krojem. Przede wszystkim chodzi tutaj o rozmieszczenie szwów, które nie ocierają i nie uwierają podczas noszenia, nawet pod obciążeniem (np. plecaka czy oporządzenia).

Bluza z długim rękawem BioLine Combat ma bardzo prosty, dość dopasowany krój, zbliżonym nieco do klasycznego t-shirta – nie jest to tzw. „compression fit” opierający się na bardzo ścisłym przyleganiu do ciała użytkownika i wspomaganiu pracy mięśni. Zastosowanie płaskich szwów niweluje nieprzyjemne ocieranie, podobnie jak zastosowanie metki w postaci nadruku, a nie klasycznej wszywki. Koszulka nie ma ściągaczy w mankietach czy w pasie – dopasowanie do ciała użytkownika zapewnia sama elastyczność dzianiny.

Uzupełnieniem bluzy są getry z tego samego materiału. Ich krój jest również prosty, ze zwężającymi się ku dołowi nogawkami i dość dopasowany do ciała. W pasie znajduje się elastyczny ściągacz, natomiast w kroku – otwór pomagający przy załatwianiu spraw związanych z mniej czasochłonną fizjologią. Mankiety nogawek nie mają żadnych dodatkowych ściągaczy, a ich dopasowanie wynika ze sposobu skrojenia i właściwości dzianiny.

W linii BioLine Combat znajduje się również jednootworowa lekka kominiarka, którą można nosić również jak zwykłą czapkę lub komin – jest wygodna i bardzo dobrze dopasowana do głowy, dzięki czemu można jej również używać z kaskami lub hełmami w warunkach niskich temperatur. Otrzymaliśmy także kominiarkę w wersji zimowej oraz czapkę beanie, wykonane z materiału Athle Thermoactive o gramaturze 220 g/m2, o zbliżonych właściwościach technicznych do Meryl Skinlife i podobnej, dwuwarstwowej konstrukcji, przeznaczone do użycia w warunkach ujemnych temperatur. Dzianina ta, dodatkowo chroni przed promieniowaniem UV. Także i one umożliwiają noszenie hełmów i kasków, ale trzeba pamiętać, że w tym przypadku dzianina jest jednak nieco grubsza.

Mr. S. (ten drugi): Testując w okresie styczeń-marzec 2012 bieliznę Stoor BioLine Combat z Meryl Skinlife, jako pierwszą warstwę odzieży, najczęściej pod soft shellem oraz kurtką puchową lub cienkim polarem, mam następujące uwagi: bluza z długim rękawem mogłaby mieć trochę zmodyfikowany krój – nieco wyższy kołnierzyk, dopasowany do szyi lepiej sprawdzałby się, niż dość głęboko wcięty kołnierzyk, jak w zwykłym t-shircie. Oczywiście jest to subiektywne odczucie, ale w bieliźnie z długim rękawem lepiej się czuję, jeśli również częściowo chroni szyję. Przydałyby się również otwory na kciuki w mankietach, co zapobiegłoby osuwaniu się rękawów, natomiast w getrach producent mógłby zacząć stosować metki wprasowane w materiał (jak w koszulce), a nie wszywane – obecnie stosowane powodują dyskomfort. Czapkę zimową z dzianiny Athle Thermoactive intensywnie wykorzystywałem podczas tegorocznej zimy, również w trakcie biegania – bardzo dobrze chroniła głowę przed wiatrem i niskimi temperaturami.

Trzeba uczciwie przyznać, że w tym pułapie cenowym, w jakim znajduje się bielizna Stoor, trudno będzie znaleźć lepsze produkty. Są wygodne, choć pewne elementy kroju mogłyby zostać poprawione. Niska cena nie idzie w ich przypadku z zupełnie niską jakością – Meryl Skinlife działa dość skutecznie i dobrze odprowadza wilgoć od ciała, choć to oczywiście kwestia warunków użycia (nosiłem w zimie, podczas górskiego marszu, a także w mieście oraz w terenie nizinnym, choć jest to dość cienka bielizna i nie jest dedykowana na zimę, ze względu na niską termikę) i indywidualnych predyspozycji, jedyne wątpliwości jakie pojawiły przy dwudniowym noszeniu bielizny w terenie bez jej ściągania – czuć było wyraźny „zapaszek”, co nie zdarzało się w bieliźnie z nieco wyższej półki cenowej. Szwy są nieco delikatne, co jednak nie wróży długiego życia tego produktu. Jednakowoż, mogę polecić produkty Stoor osobom zaczynającym swoją przygodę z outdoorem, jak i żołnierzom, którzy woleliby używać czegoś lepszego od przydziałowej, niewiele wartej bielizny, a jednocześnie nie mogą na to przeznaczyć zbyt dużo gotówki.

Bieliznę Stoor BioLine Combat do testów dostarczył Specshop.