SPECOPS MBS-1

2

Firmę SPECOPS z Gdyni przedstawialiśmy już przy okazji prezentacji pasa FBI-1, zatem teraz skupimy się już bezpośrednio na jej produkcie nazwanym MBS-1 (Mundur Bojowy Specops v.1). Wersja, którą dostaliśmy do testów różni się nieco od tej, która przedstawiona jest na stronie firmy, bo MBS stale ewoluuje – między innymi dlatego firma SPECOPS zwróciła się do nas z prośbą o opinię o aktualnej wersji munduru.

Mundur, składający się ze spodni i bluzy, przeznaczony jest do użycia w charakterze odzieży ćwiczebnej i bojowej, choć do noszenia z kamizelką balistyczną SPECOPS oferuje również dedykowany combat shirt BS-1/TBS-1. Prezentowana poniżej wersja została uszyta z trudnopalnej tkaniny DefenderTM M (65% włókna wiskozowe Lenzing FR, 25% paraaramidy, 10% nylon) firmy TenCate, o splocie rip-stop, w kamuflażu Crye Precision Multicam, oczywiście skutecznie działającym w noktowizji. Ten sam materiał używany jest w amerykańskich trudnopalnych mundurach FRACU oraz FROG II i jest jednym z nielicznych tego typu, dostępnych w Polsce.

BLUZA MBS-1

Bluza przeznaczona jest do noszenia zarówno wypuszczona na spodnie, jak i włożona w nie. Krój jej korpusu jest dość prosty, bez przewężenia w talii. Dolna krawędź kończy się nieco poniżej stawu biodrowego, zaś tylną przedłużono, aby uniemożliwić jej wysuwanie się ze spodni przy wykonywaniu skłonów. Wewnątrz niej, w tunelu, zaszyty został ściągacz z elastycznej gumy, regulowany dwoma stoperami umieszczonymi około 10 cm od dolnej krawędzi. Nie przeszkadzają one podczas noszenia, a jeżeli użytkownik nie zamierza korzystać ze ściągacza, to może je łatwo usunąć, bo nie są wszyte na stałe (podobnie jak shockcord). Tutaj pojawia się pierwszy mankament – brak wcięcia w talii i lekkiego „rozkloszowania” (np. jak w MCCUU) powoduje, że ów ściągacz jest całkowicie zbędny, bowiem bluza dość mocno opina biodra (a żaden z nas nie ma ani przesadnie szerokich bioder, ani wielkiego tyłka).

Bluza zapinana jest kostkowym zamkiem błyskawicznym (firmy Opti, ponoć równie dobry, jak YKK), który jest chroniony listwą zapinaną trzema odcinkami taśmy Velcro. Od wewnętrznej strony również wszyto listwę, która chroni ciało użytkownika przed kontaktem z zamkiem. Kołnierz wykonano podobnie, jak w amerykańskich mundurach  ACU – można go nosić wyłożony, ale można też postawić i spiąć patką z rzepem (normalnie podpiętą pod jedną z krawędzi kołnierza). Na stójce, na karku naszyty jest kawałek miękkiego rzepa (do przypięcia np. znacznika IR), pod który wszyto pętelkę z linki spadochronowej, do której można przywiązać kapelusz polowy lub czapkę, chroniąc je przed zgubieniem. Od wewnętrznej strony umieszczona jest metka producenta – gryzie niemiłosiernie i jest to pierwsza rzecz do usunięcia. Na barkach naszyte są wzmocnienia, a pod nimi, po bokach, znajdują się zaszewki tworzące skrzela zapewniające pełną swobodę ruchów ramion. Rękawy lekko zwężają się od barku do nadgarstka, a ich mankiety spinane są patką z rzepem. Tutaj kolejna uwaga – miękka część rzepa, naszyta na mankiecie, umieszczona jest w taki sposób, że nawet przy maksymalnym ściągnięciu nie da się jej wykorzystać w pełni, za to przy całkowitym rozluźnieniu mankietu patka trzyma się na krawędzi rzepa. Zaradzić temu można przesuwając miękkiego rzepa w kierunku wszycia patki regulacyjnej. W okolicy łokcia i przedramienia naszyta jest łata wzmacniająca, która jest jednocześnie kieszenią na wkładkę amortyzującą z dostępem od góry zamykana rzepem. MBS-1 w odmianie wykonanej ze zwykłego materiału mundurowego ma w tym miejscu naszyte wstawki z laminatu Superfabric z charakterystycznymi polimerowymi kropkami.

Na ramionach umieszczone są dwie podwójne kieszenie, lekko pochylone do przodu. „Zasadnicza” kieszeń zamykana jest klapką z rzepem – tutaj popełniono „klasyczny” błąd polegający na wszyciu dwóch jednakowych kawałków rzepa miękkiego i ostrego. Dzięki temu kieszeń trudno jest otworzyć – trzeba użyć więcej siły. Aby to poprawić wystarczy na klapce, zamiast ciągłej taśmy z ostrym rzepem, naszyć dwa jej kawałki z przerwą pomiędzy nimi. Wewnątrz mieszka znajdują się pętle z taśmy, do których można przywiązać przedmioty mocowane linką albo też przełożyć przez nie klipsy (np. latarki lub długopisu). Druga kieszeń znajduje się pod „zasadniczą” – dostęp do niej zapewnia żyłkowy zamek błyskawiczny. Niestety, do jego maszynki nie jest przymocowana żadna linka, ani tasiemka, przez co trudno jest nim operować (jest dość głęboko schowany, co również można by poprawić, przesuwając go bliżej krawędzi), a „mieszek”, w którym go ukryto może zahaczać się o wystające przedmioty. Dostęp do tej kieszeni jest bardzo dobry – nawet osoba z dość dużymi dłońmi swobodnie włoży  je do środka. Kieszeń obszyto z zewnątrz rzepem – ciągły odcinek miękkiego rzepa znajduje się na klapce kieszeni, poniżej niego naszytych jest pięć odcinków rzepa miękkiego, przyszytego do taśmy nylonowej i tworzącego sekcje mocowania MOLLE/PALS. Dość ciekawe rozwiązanie, dla którego niektórzy pewnie znajdą zastosowanie, a nawet gdyby nie, to i tak nie przeszkadza ono w niczym. Pod tylną krawędź kieszeni wszyto elastyczne pętle na lightsticki – światła chemiczne.

Przednie, piersiowe kieszenie bluzy również są podwójne. Naszyto je pod lekkim skosem, co ułatwia wkładanie dłoni do wnętrza. Obie zamykane są pięciokątnymi klapkami z rzepem – oczywiście oba jego odcinki są jednakowe, ale tutaj nie ma to aż takiego znaczenia, jak w kieszeniach naramiennych, bo kieszeń łatwo odpina się ciągnąc za przedłużony róg klapki. Druga kieszeń umieszczona jest pod spodem, z dostępem od strony pachy, przez rozcięcie zapinane rzepem (ale tylko w dolnej części rozcięcia). Z założenia ma ona być wykorzystywana do przenoszenia płaskich przedmiotów podczas korzystania z kamizelki balistycznej lub oporządzenia. Czy lepszym rozwiązaniem nie byłoby zastosowanie jednej kieszeni z podwójnym dostępem – zawsze to jedna warstwa materiału mniej, chyba że użyje się w tym miejscu miękkiej siatki to rozwiązanie takie może służyć jako dodatkowa wentylacja.

SPODNIE MBS-1

Mają stosunkowo wysoki stan, dzięki czemu bluza nie będzie się wysuwać, oraz dość szeroki pas, zapinany w sumie na trzy guziki – dwa od zewnątrz i jeden od wewnątrz. Prawdę mówiąc – z przodu wystarczyłby jeden. Pas wyposażony jest w „samoregulację” bazującą na gumowej taśmie, którą wszyto do wnętrza tunelu wraz z częścią pasa. Dzięki temu wysuwa się on „teleskopowo” dopasowując płynnie rozmiar spodni – sprytne, estetyczne i dobrze działające rozwiązanie. Na obwodzie przyszytych jest 5 szlufek (w zasadzie 6, dwie tylne skrzyżowane są na kształt litery X), przy czym dwie przednie, tuż nad kieszeniami, przedłużono i dodano do nich D-ringi, do których można przymocować linkę lub karabińczyk zabezpieczający przenoszone przedmioty. Szerokość szlufek umożliwia bezproblemowe włożenie dowolnego pasa typu rescue belt. Dość długi rozporek zapinany jest kostkowym zamkiem błyskawicznym.

Na biodrach z przodu umieszczone są dwie dość duże i głębokie kieszenie wpuszczane. Można ocenić je jako wygodne, ale brakuje im poziomej krawędzi tuż przy szwie bocznym, która pozwalałaby na wygodniejsze przenoszenie noża składanego mocowanego klipsem, choć i teraz nie nastręcza to większych problemów. Niemal lustrzanym odbiciem (minimalne różnice w kroju) są kieszenie na pośladkach – również wpuszczane, podobne w kształcie i także pozbawione zapięcia. Zbliżone są konstrukcyjnie do kieszeni zastosowanych w spodniach 5.11, ale tam są one zabezpieczone niewielkim kawałkiem rzepa – takie rozwiązanie skuteczniej chroni przenoszone rzeczy przed wypadnięciem.

Na pośladkach naszyte są łaty wzmacniające, a mniejsze łatki znajdują się również w kroku. Skutecznie zabezpieczą przed rozpadnięciem się szwów w kroku, ale nieco  usztywniają spodnie w tym miejscu.

Na udach naszyte są kieszenie cargo. W przypadku MBS-1 w pełni zasługują na swoją nazwę – są ogromne, a ich pojemność dodatkowo zwiększa „odwrócona” kontrafałda na środku. Niestety, nie jest to najlepszy pomysł, bo zaszewka „przednia” będzie miała tendencję do zaczepiania się o wystające przedmioty – znacznie lepiej byłoby tu zastosować zaszewki znane z BDU, M65, ACU czy MCCUU, skierowane „do tyłu”, minimalizujące możliwość zaczepienia. Kieszenie udowe zapinane są „po angielsku”, czyli mają przedłużoną górną część, po zamknięciu klapy zapinanej na dwa guziki, tworzącą zawinięcie dodatkowo chroniące drobne przedmioty przed wypadaniem. Wewnątrz kieszeni umieszczono prosty, trzykomorowy organizer, a pod szwem klapy umieszczona jest tasiemka z D-ringiem.

Na kolanach umieszczone są duże łaty wzmacniające, stanowiące jednocześnie kieszenie na wkładki amortyzujące. Jedyne, do czego można się przyczepić to rozmiar otworu dostępowego – mógłby być trochę szerszy (umieszczony na dole łaty, zapinany rzepem), ale dramatu nie ma, w końcu wkładki są miękkie. W wersji ze standardowych materiałów mamy tutaj wstawki z laminatu Superfabric.

Dół nogawki to – niestety – najsłabsza część tych spodni. Poniżej kolan umieszczone są żyłkowe zamki błyskawiczne, kryte listwami, podobnie, jak w spodniach Level 5 systemu PCU/ECWCS III. Tylko, tak naprawdę, nie bardzo wiadomo po co one tam są – teoretycznie mają służyć do łatwiejszego zakładania spodni bez zdejmowania butów, ale ile jest sytuacji, w których żołnierz ma włożone i zasznurowane buty i goły zadek? Co więcej – ewentualne ich wykorzystanie jako wentylacji po prostu nie zadziała, a to za sprawą ściągacza mankietu nogawki, który stanowi patka z rzepem. Po ścisłym dopasowaniu mankietu do cholewki buta suwak zawija się nie ma możliwości jego odpięcia. Jakby tego było mało, to zastosowanie zamków błyskawicznych wymusiło przesunięcie kieszeni na łydkach do tyłu {zapinanych klapką z rzepem, oczywiście ciągłym – na szczęście klapka ma róg, za który można chwycić). Wygląda to nawet nieźle, ale jeśli w tej kieszeni coś zostanie umieszczone, a użytkownik przyklęknie, to okaże się, że między udem a łydką ma przedmioty z kieszeni, które wbija w łydkę udem. Nie jest to przyjemne i kieszeń w tym miejscu po prostu nie działa! Należy to zmienić, a jedynym rozwiązaniem wydaje się wyeliminowanie zamków na łydkach, przesunięcie kieszeni do przodu i zastosowanie shockcordu jako ściągacza mankietu nogawki.

Mundur MBS-1 uszyty jest bardzo solidnie – we wrażliwych miejscach zastosowano ryglowe wzmocnienia szwów, nie ma żadnych odstających nitek, a dziurki guzików obrębiane są inną nicią, niż wykonane są szwy. Pewien smaczek i znak rozpoznawczy stanowią kształty łat, wzmocnień i krój klap kieszeni – ich kształt odpowiada fragmentom logo SPECOPS, z zachowaniem kątów.

Generalnie – mundur ma duży potencjał, ale wymaga wprowadzenia pewnych poprawek. Zresztą – jak pisaliśmy na początku – stale jest modyfikowany w poszukiwaniu jak najlepszych rozwiązań. Oby kolejne zmiany przyczyniły się do wzrostu funkcjonalności.

Umundurowanie do testów udostępniła firma SPECOPS.

 

  • Dobry

    Jeżeli chodzi o ściągacz w mundurze to nie zgodzę się, ze jest on “całkowicie zbędny”. Na początku jesieni, gdy dni są jeszcze w mirę ciepłe, ale pod wieczór zaczyna być chłodno, ściągnięcie na maxa tego “ściągacza” powoduje, ze nie ma obiegu powietrza i od razu czuć różnicę, po prostu jest nam cieplej 🙂 Teoretycznie można po prostu włożyć bluzę w spodnie, ale czasem nie ma na to czasu, a ten ściągać powala nam błyskawicznie zachować trochę więcej ciepła.
    Dwu częściowy zamek w bluzie miał jedną poważną wadę, mianowicie jego dolna część potrafiła wypadać, gdy odpinaliśmy i zdejmowaliśmy mundury. Parę razy po omacku trzeba było go szukać w bazie przejściowej w nocy 😉 Na szczęście po wizycie w siedzibie Specopsa naprawiono to lub chłopaki kombinerkami lekko dociskali ten dolny zamek i nie było już problemów.

    W wersji którą otrzymałem, było miejsce na nóż bojowy, po obu stronach spodni. Idealnie mieścił się tam tylko KS, więc co po niektórzy odpruli szlufki na nóż. W prezentowanej wersji już tego nie ma.

    Tak poza tym, świetny mundur, solidny, który czasami potrafi zaskoczyć użytkownika (mówię tu o sytuacjach, gdy po miesiącu użytkowania naglę przez przypadek odkrywa się kolejną kieszonkę 😉 ).

    Używam od prawie roku i jestem bardzo zadowolony. Jeżeli uwzględnią uwagi użytkowników to będzie naprawdę doskonały mundur.

    Pozdrawiam

  • Wersja z mocowaniem do KS-a to nowszy SPECOPS MBS-2, opisany jest tutaj: http://www.equipped.pl/specops-mundur-bojowy-specops-mbs-2/. W powyższym tekście jest opis starszego MBS-1, obecnie już nieprodukowanego.