Powertraveller Powermonkey Extreme Tactical

0

power-monkey-03Powertraveller to brytyjski producent ładowarek do wszelkiej maści urządzeń. Wszystkie przechodzą długą drogę od projektu po finalny produkt. Poddawane licznym testom w najcięższych warunkach klimatycznych, sprawdzane pod względem funkcjonalności i wytrzymałości, czasami aż do zupełnego zniszczenia. Z myślą o użytkownikach ze służb mundurowych stworzono ich taktyczne wersje w militarnej kolorystyce. Wśród nich jest Powermonkey Extreme Tactical – zestaw “na czarną godzinę”.

Nasycenie wszelkich dziedzin życia elektroniką stało się tak duże, że w wielu przypadkach trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie bez niej. Niestety, wszystkie te elektroniczne cudeńka – środki łączności, GPS-y, celowniki, oświetlenie, tablety, toughbooki, aparaty fotograficzne, telefonyv– mają jedną, zasadniczą wadę. Są zasilane energią elektryczną. Pół biedy, jeśli są to standardowe, wymienne ogniwa albo jeśli użytkownik dysponuje możliwością ładowania akumulatorów czy to z sieci elektrycznej (no to raczej nie w survivalu, a i na wojnie sporadycznie się uda) czy też za pomocą generatorów prądu czy w końcu z instalacji pojazdowej. Co jednak zrobić w przypadku, gdy ma się urządzenie zasilane energią elektryczną, potrzeba go używać, a nie ma możliwości wymiany baterii lub ich zapas się wyczerpał, zaś o gniazdku elektrycznym nie ma co marzyć? Wyjść jest kilka – można obejść się bez elektroniki, usiąść i zapłakać albo wyposażyć się w alternatywne, źródło energii, np. słonecznej albo mieć zapas w power banku (starczy na trochę).

power-monkey-04Powertraveller PowerMonkey Extreme Tactical, czyli militarny wariant Powertraveller PowerMonkey Extreme to zestaw zawierający panel słoneczny, bank energii oraz komplet akcesoriów (ładowarka elektryczna, przewody, końcówki) jest jednym z przykładów takiego rozwiązania. Przeznaczony jest do użycia w terenie – został wzmocniony i zabezpieczony przed wstrząsami oraz wilgocią (komplet spełnia normę IP67 więc wytrzyma na zanurzenie w wodzie o głębokości 1m na 30min).

POWER BANK

power-monkey-08Bankiem energii jest pakiet akumulatorów Li-Po o pojemności 9000mAh, upakowanych w obudowę z tworzywa sztucznego, o kształcie spłaszczonej litery T. Całość ma wymiary 155x60x28 mm i masę 254 g. Na górnej części obudowy umieszczono wyświetlacz oraz dotykowy panel sterujący. Wyświetlacz pokazuje procentowy stan naładowania baterii – przy pełnym naładowaniu świeci na zielono i wyświetla liczbę 99, przy rozładowywaniu przechodzi w kolor czerwony, a przy niskim stanie naładowania dodatkowo miga ikona baterii. Oprócz tego wyświetlacz sygnalizuje ładowanie – wówczas dookoła ekranu „wędruje” kreska. Wyświetlacz współpracuje z urządzeniami noktowizyjnymi.

power-monkey-02Obsługa jest prosta – przesunięcie po panelu palcem w prawo aktywuje powerbank, a w lewo wyłącza. Dotknięcie środka panelu pokazuje stan naładowania, dwukrotne dotknięcie (przy włączonym pakiecie) po lewej stronie włącza tryb autowyłączenia, a po prawej – wyłącza. Podpięcie do pakietu ładowarki powoduje automatyczne uruchomienie procesu ładowania, ale aby zasilać podłączone urządzenie konieczne jest włączenie pakietu. Podłączenie urządzenia, które chce się zasilić nie włącza baterii – trzeba o tym pamiętać, żeby się nie zdziwić.

Ładowanie baterii możliwe jest za pomocą złącza po lewej stronie, a podłączanie urządzeń zewnętrznych – za pomocą gniazd po prawej. Dostępne są gniazda USB (5V 700 mAh) oraz DC (12V 800mAh), co w połączeniu z kompletem kabli i przejściówek daje naprawdę spore możliwości. Zarówno gniazdo ładowania, jak i podłączenia urządzeń zewnętrznych zamykane są klapkami zapewniającymi wodoszczelność. Należy jednak pamiętać o tym, że zabezpieczenie funkcjonuje tylko w położeniu „transportowym”, z zamkniętymi klapkami.

Skoro już mowa o bezpieczeństwie  – akumulator ma wbudowane zabezpieczenia przed odwrotnym podłączeniem biegunów, przeładowaniem, zwarciem, spadkiem napięcia oraz nie ma efektu pamięci. lub za pomocą ładowarki solarnej.

PANEL SOLARNY

power-monkey-05Panel słoneczny jest rozkładany, w stanie złożonym ma wymiary 170x91x18 mm i masę 214 g, po rozłożeniu prawie dwukrotnie maleje jego grubość, ale prawie dwukrotnie zwiększa się długość. Jego obudowę wykonano z tego samego tworzywa, co w przypadku akumulatorów. Po rozłożeniu odsłaniane są fotoogniwa umieszczone na obu wewnętrznych częściach obudowy i mające wymiary 77×127 mm, wykonane w technologii MPPT (maximum power point tracker), zwiększającej skuteczność działania.

power-monkey-07W dolnej części panelu znajduje się gniazdo USB z dioda sygnalizacyjną – jeśli świeci się ona na zielono, to znaczy, że poziom oświetlenia wystarczy do działania ogniw. Niestety, nie ma gradacji tego wskazania, więc nie ma informacji o tym, czy poziom oświetlenia jest ledwie wystarczający czy w sam raz. Świeci się zielona lampka – ogniwo ładuje, jak skutecznie – o tym przekona się użytkownik już w trakcie ładowania. Samo ogniwo umożliwia zasilanie urządzeń podłączanych przez USB (lub ładowanie pakietu akumulatorów) i ma maksymalną moc wyjściową 3 W.

AKCESORIA

power-monkey-11Urządzenia zewnętrzne podłącza się poprzez złącze USB lub 12V za pomocą jednej z 11 przejściówek – od mini i micro USB, poprzez złączkę Samsung, po przejściówkę do iPad4 lub urządzeń zasilanych z zapalniczki samochodowej. Pakiet akumulatorów można ładować z dołączonej ładowarki sieciowej z czterema końcówkami „regionalnymi”. Jeśli ktoś przewiduje potrzebę zapewnienia możliwości użycia pakietu akumulatorów w środowisku wodnym, to będzie musiał zaopatrzyć się w zestaw Aquastrap. Składa się on z dwóch kabelków USB ze specjalnie powiększonymi wtyczkami (łączącego pakiet akumulatorów z ładowarką słoneczną oraz drugiego, służącego do podłączania urządzeń zewnętrznych) i elastycznej obejmy, którą dociska się je do obudowy. Taki zestaw zapewnia wodoodporność zgodną z IP65 i umożliwia korzystanie z akumulatora w środowisku wodnym (jednak bez zanurzania urządzenia w wodzie) bez obawy o zwarcie.

Całość przenosi się w kieszeni zaprojektowanej przez Blue Force Gear, w której mieści się wszystko za wyjątkiem przejściówek „regionalnych” do ładowarki, ale skoro poruszamy się w jednym regionie, to i tak nie ma potrzeby ich ze sobą targać. Masa zestawu wynosząca około 0,5 kg jest akceptowalna – w zamian dostajemy własne, choć nieduże, to jednak źródło energii.

power-monkey-13Generalnie można powiedzieć, że producent nie oszukuje w materiałach reklamowych. Deklarowany czas ładowania pakietu akumulatorów przez panel słoneczny rzędu 18-22h w sprzyjających warunkach jest bliski rzeczywistości. oczywiście wiele zależy od pogody – im lepsze nasłonecznienie i mniejsza pokrywa chmur, tym szybsze ładowanie, ale raczej nie ma co liczyć, że jeden dzień wystarczy na pełne naładowanie pakietu akumulatorów – przy stosunkowo niewielkiej powierzchni fotoogniw nie powinno to dziwić. W przypadku ładowania z sieci czas pełnego naładowania wynosi około 5h, ale z drugiej strony – panel można przypiąć do plecaka i ładować akumulator podczas marszu. Za darmo, bez konieczności dostępu do sieci elektrycznej, ale jednak długo. Oczywiście można także podpiąć ładowane urządzenie bezpośrednio do panelu – testowaliśmy to na Samsungu Galaxy SII. Telefon z włączoną nawigacją i cały czas podświetlonym ekranem oraz uaktywnionym Bluetooth podłączony do ładowarki nie ładował się, ale w widoczny sposób spowolniło się rozładowanie  urządzenia. W przypadku telefonu w stanie czuwania ładowarka słoneczna naładuje go, ale potrwa to znacznie dłużej, niż z sieci.

power-monkey-01Bardzo dobre efekty daje użycie pakietu akumulatorów – deklarowane przez producenta 4-6 ładowań smartfonów jest zgodne z prawdą, oczywiście zależy to też od pojemności akumulatora/baterii w urządzeniu. Testowaliśmy na Samsungu SII, iPhone 5S oraz LG E610 i faktycznie dało się te urządzenia naładować 4-6 razy, w zależności od stopnia rozładowania (przeciętnie było to 10-20%) i tego, czy danego telefonu używaliśmy podczas ładowania czy nie. Czas pełnego ładowania wynosił od około 2-3h. Podobne efekty przynosiło ładowanie stareńkiego PDA Pocket LOOX używanego w charakterze nawigacji.

Jeśli zatem zależy komuś na szybkim ładowaniu – radzimy skorzystać z pakietu akumulatorów, bo będzie to i szybsze i pewniejsze, niż ładowanie ładowarką słoneczną. Tę ostatnią najlepiej wykorzystywać do doładowywania pakietu, co jest najefektywniejszym sposobem wykorzystania zestawu.

Czasem pakiet akumulatorów trochę kaprysił podczas ładowania, ale pomagało wyjęcie i włożenie wtyczki.

Poziom odporności ładowarki baterii jest wysoki – nie jeździliśmy po nich samochodem, nie zrzucaliśmy z 10 piętra i nie strzelaliśmy do nich, bo nie do tego służą. Używaliśmy tego zestawu normalnie, niespecjalnie na niego uważając, ale tez nie dążąc do celowego uszkodzenia i dało radę. Obudowy są solidne, a fotoogniwa pokryte są powłoką zabezpieczającą przed porysowaniem – oczywiście, jeśli celowo przejedzie się po nich gwoździem, to da się je zarysować, ale w innych przypadkach raczej nie trzeba się obawiać o powstawanie rys.