Nalgene Wide Mouth 16oz. & 32oz.

0

Podczas przygotowań do wymarszu w teren należy zawsze zadbać o odpowiedni zapas wody lub innych płynów. Odwiecznym problemem jest sposób ich przenoszenia – jedni preferują różnego typu bidony i manierki, czy to wojskowe czy turystyczne, inni systemy hydracyjne w rodzaju Camelbaka, jeszcze inni zaś klasyczne butelki PET. Każdy z tych sposobów ma swoje “zady i walety”, a wybór w dużej mierze zależy od indywidualnych preferencji lub od bardziej prozaicznego powodu – zasobności portfela. Jednym z coraz częściej spotykanych rozwiązań dostępnych na rynku, są produkty firmy Nalgene.

Nazywane “nalgenkami” są niezwykle popularne wśród turystów, głównie z dwóch powodów – bardzo szerokiego wlewu oraz półprzezroczystego tworzywa, z którego są wykonane, dzięki czemu widać ilość płynu i jego stan (głównie chodzi o zabrudzenia czy osady). Zdobywają też coraz większą renomę wśród żołnierzy, szczególnie w armiach zachodnich, gdzie łatwo je nabyć w każdym sklepie turystycznym czy PX na terenie bazy. Warto przypomnieć, że historia firmy Nalgene zaczęła się od produkcji różnego typu pojemników przeznaczonych do użytku laboratoryjnego, a – jak głosi legenda – syn właściciela firmy wykorzystał kiedyś taką butlę jako manierkę podczas wycieczki i tak rozpoczęła się historia jednego z hitów rynku outdoorowego, który później trafił także do żołnierzy.

Najpopularniejszym i najlepiej sprzedającym się modelem jest Nalgene Wide Mouth, dostępna w dwóch wersjach różniących się pojemnością – duża, 32oz (~ 1000 ml) oraz mniejsza, 16oz (~500 ml) i to je właśnie opiszemy w niniejszym tekście. Ich charakterystyczną cechą wspólną są szerokie wlewy o średnicy 54 mm (32oz) lub 45 mm (16oz) umożliwiające bezproblemowe przelewanie płynów, w tym również gęstych, jak i słodzenie czy dodawanie kostek lodu, a nawet spożywanie przenoszonych w nich posiłków, pod warunkiem posiadania odpowiednio długiej łyżki. W warunkach zimowych, gdy zachodzi konieczność pozyskania wody z lodu lub ze śniegu, taki wlew również ułatwi to zadanie. Szeroki wlew sprawdza się świetnie, dopóki nie przyjdzie pić podczas jazdy samochodem na typowej polskiej drodze – ochlapanie się jest niemal gwarantowane. Z pomocą przychodzą tu inne firmy, oferujące róże dodatkowe zatyczki w rodzaju SplashGuardu, umożliwiającego regulowanie szerokości wlewu, ale jest to jednak kolejny wydatek (choć relatywnie nieduży – około 5-6 PLN). Zakrętka, nazywana Loop-Top, jest pewnie połączona z butlą i trzeba naprawdę dużego pecha, aby ją zgubić. Nalgene oferuje też nakrętkę ze zintegrowanym kompasem oraz wersję luminescencyjną, a także z wbudowaną latarką diodową – do wyboru, do koloru.

Materiałem, z którego wykonano butle jest odporny kopolimer o nazwie Tritan, do którego produkcji nie wykorzystuje się poliwęglanu zawierającego związek chemiczny BPA. Kilka lat temu, „Nalgenki” produkowano co prawda z Lexanu, ale gdy poznano szkodliwe właściwości BPA, butelki z tego materiału zostały wycofane ze sprzedaży – nowe mają oznaczenie „BPA Free”. Tritan jest odporny na działanie temperatur od -40 do +100 °C – butelce nie zaszkodzi więc mróz, ani pozostawienie w zamrażarce, nalanie do niej wrzątku oraz pranie w zmywarce, należy jednak mieć na uwadze fakt, że przy bardzo niskich temperaturach tworzywo sztuczne może stać się bardzo kruche. Materiał jest bardzo lekki, a jego cechą charakterystyczną jest neutralny smak – sam nie zmienia smaku przechowywanych w butli płynów lub jedzenia, ale też ich nie pochłania.  Ze względu na niemal perfekcyjnie gładką powierzchnię wewnętrzną, nie przylegają do tworzywa osady, co zapobiega wyhodowaniu w butli małej kolonii bakterii. Przewaga Nalgene nad wojskowymi manierkami czy butelkami PET jest pod tym względem nie do przecenienia. „Nalgenki” są dość odporne na katowanie – przetrwały spadanie na beton czy na skały i poza licznymi rysami, widocznymi na zdjęciach, niewiele ucierpiały.

Jak wspomniane zostało już na początku, butle Nalgene są półprzezroczyste – oczywiście występują w szerokiej gamie kolorystycznej, ale wszystkie zachowują duży stopień przejrzystości, umożliwiający, po pierwsze, kontrolę ilości wciąż dostępnego płynu oraz, po drugie, jego jakości – widać, co się pije, można też ocenić czy wrzucone do środka tabletki odkażające, z suplementami lub witaminami dobrze się rozpuściły albo czy posiłek dobrze się przygotował. No i czy coś nam się do środka nie nalało, gdy pobieraliśmy wodę z ze strumienia. Odmierzanie ilości wlewanego czy odlewanego płynu ułatwia naniesiona na ścianie butli miarka wyskalowana co 100 ml lub 2 uncje w przypadku dużych butli oraz co 50 ml lub 2 uncje w przypadku butelek małych. Przydaje się to podczas przygotowania posiłku – chyba nikt nie lubi zbyt rzadkiego jedzenia.

„Nalgenki” są bardzo uniwersalne, a ich rozmiary pozwalają na przenoszenie ich na wiele różnych sposobów tym bardziej, że wielu producentów sprzętu outdoorowego oraz taktycznego szybko zauważyło popularność „butlosłoja” i na rynku dostępna jest cała gama przeróżnych pokrowców bardziej lub mniej taktycznych. Oprócz dedykowanych pokrowców, których na rynku jest masa, Nalgene Wide Mouth 32oz wejdzie bez kłopotów do standardowego pokrowca na manierkę 1qt z oporządzenia MOLLE oraz oporządzenia SFLCS/MLCS/FSBE lub podobnych – generalnie wszystkich nowoczesnych pokrowców z charakterystyczną „obejmą” z taśm zamykanych klamrą, których długość można dopasować. Butla o pojemności jednego litra, z nakrętką, ma wysokość około 210 mm a jej dno ma średnicę 90 mm, butelka półlitrowa zaś odpowiednio: 170 mm i 65 mm. Nie zajmują więc wiele miejsca. Widoczny na zdjęciu egzemplarz ma już swoje lata, co odbiło się nieco na jego stanie zewnętrznym – rysy i zadrapania są rzeczą naturalną. Butla nie przecieka i nie śmierdzi, choć czasami zdarzało się w niej trzymać wodę bardzo długo.