Husar Cubby Admin & Cubby Admin+

0

Obecnie na rynku jest cała masa dostępnych nerek różnych producentów – od klasycznych “bazarówek” czy “pedałówek”, przez typowo turystyczne, po taktyczne. Nowe nerki z tej kategorii trafiły do nas – Husar Cubby Admin i Cubby Admin+.

Chyba każdy z nas targa ze sobą całkiem spora liczbę tzw. przydasiów. Niektórzy noszą je po kieszeniach, inni w torbach i plecakach, choć chyba najwygodniej jest mieć je uporządkowane, dobrze zabezpieczone i stale pod ręką. Nie zawsze chodzi się jednak w ubraniach z dużą ilością kieszeni albo nosi plecak czy torbę. Co wtedy? W ostatnich latach rozpowszechniły się nerki (“kołczany prawilności”), czyli rodzaj ładownicy uniwersalnej z własnym paskiem nośnym, wyposażonej w kilka kieszeni oraz organizery.

CUBBY ADMIN & CUBBY ADMIN+

Nerki Husar Cubby Admin w obu wersjach ma postać prostokątnej kieszeni z Cordury 500D, a różnica to głównie wymiary:

Cubby Admin: 200 x 100 x 40 mm vs. Cubby Admin+: 200 x 100 x 60 mm

Na przednim panelu doszyta jest dodatkowa, płaska kieszonka o wymiarach 200 x 80 x 10 mm, zamykana paskiem rzepa. W wersji Cubby Admin+ w wyposażeniu standardowym znajduje się wkładka z zamkiem błyskawicznym, którą można wpiąć w rzep przedniej kieszeni – do wersji standardowej ten element można dokupić oddzielnie. W boczne krawędzie kieszeni wszyto cztery pętle z płaskiej gumy o szerokości 25 mm – po dwie z każdej strony, w górnym i dolnym rogu (można w nich umieścić np. światło chemiczne).

Na zewnętrznej ścianie kieszeni naszyty jest pasek miękkiego rzepa o wymiarach 160 x 50 mm do przypinania morale patches i innych narzepek. W dolnej powierzchni nerki umieszczony jest otwór drenażowy (tylko w Cubby Admin+) oraz cztery pętle z taśmy o szerokości 25 mm, przez które przepleciono shockcord z plastikowym stoperem. Według producenta ma on służyć do przenoszenia sprzętu „na zewnętrznym podczepieniu” i ma tam się zmieścić nawet półlitrowa butelka mineralki.

Do tylnej ściany nerki doszyto dwie taśmy montażowe kompatybilne z MOLLE/PALS – w starej wersji wykonywane były z taśmy nylonowej, w nowszej są zrobione z materiału zbliżonego do Hypalonu/Trelleborgu. Umożliwiają one przypięcie nerki do kamizelki lub plecaka czy też dowolnego wyposażenia z odpowiednim systemem montażowym. Obok nich na zewnątrz przyszyto kolejne dwie pętle z 25 mm taśmy.

W boczne krawędzie, w ich górnej części, wszyto następne dwie pętle, które przeznaczone są do przypięcia paska nośnego  z taśmy nylonowej (szerokości 25 mm) i wyposażono w dwie klamry ITW Nexus oraz jednostronną regulację długości.

Do pętli w nerce mocuje się go za pomocą plastikowych zapinek Duraflex Silk Clip, które można łatwo zdjąć w przypadku, gdy używamy nerki jako admin panelu.

Główna kieszeń nerki zapinana jest dwubiegowym zamkiem błyskawicznym obejmującym trzy krawędzie (dwie boczne i górną), który wszyto odwrotnie z maszynkami zakończonymi linkami z plastikowymi końcówkami, co bardzo ułatwia operowanie nimi. W celu zabezpieczenia przed „niekontrolowanym otwarciem” po rozsunięciu zamków przednią i tylną część kieszeni połączono gumową taśmą ograniczającą jej rozwarcie. Wewnątrz Cubby Admin podzielona jest przegrodą z impregnowanego nylonu, która tworzy płaską kieszeń na tylnej ścianie, idealną do przenoszenia dokumentów. Na niej naszyty jest pasek płaskiej gumy tworzący dwie pętle organizera, a w jej wnętrzu, w górnej krawędzi, wszyta jest taśma z D-ringiem. Na przeciwnej ścianie przyszyto trzy pionowe paski płaskiej gumy, które tworzą organizer, np. na przybory do pisania lub przedmioty o podobnym kształcie.

Nerki serii Cubby Admin dostępne są w kolorach Coyote Brown, Ranger Green i czarnym oraz w kamuflażach Pencott Greenzone, Crye Multicam, Multicam Tropic i A-TACS FG. Masa nerki Cubby Admin to 200 g, wersji Cubby Admin+ 220 g.

###

Mr.S. (ten pierwszy): Nigdy nie miałem nerki, bo ani nie odczuwałem takiej potrzeby, ani nie przepadałem za tego typu sprzętem. Jakoś tak mi nie pasował… Jednak od dłuższego czasu noszę się bardziej low profile niż dawniej. Tak, najczęściej mam ze sobą plecak (nie cierpię mieć zajętych rąk), ale po pierwsze – nie zawsze, a po drugie – nie wszystko wygodnie jest targać w plecaku (no weź wyjmuj z niego telefon za każdym razem, jak chcesz zadzwonić albo odebrać połączenie…). Większość EDC miałem upchnięte po kieszeniach spodni i/lub bluzy, ale ostatnio liczba kieszeni w mojej odzieży drastycznie spadła. No i pojawił się problem – gdzie to wszystko targać? Najbardziej uciążliwe było to podczas targów i wystaw, gdzie jest za ciepło na bluzę, a w dżinsy nie wepchniesz wszystkiego, co potrzebne.
Dostałem do testów nerkę Husara i, przyznam bez bicia, uznałem ją za strzał w dziesiątkę.
Przede wszystkim – świetny design. Moim zdaniem tak właśnie powinna wyglądać nerka EDC – płaska, przylegająca do ciała, z wąskim paskiem niezakrywającym kieszeni w spodniach (w końcu tam najczęściej jest folder albo tool). Bardzo dobrze zaprojektowana, z moim zdaniem optymalnym rozłożeniem kieszeni i organizerów.
Kształt i forma sprawiają, że w EDC praktycznie się jej nie czuje – nic nie przeszkadza, nie haczy, nie wystaje jak brzuch w szóstym miesiącu ciąży. Płasko, opływowo, a jednocześnie dość pojemnie i wygodnie.
Przemyślany jest pasek – oprócz tego, że ma optymalną szerokość, to jeszcze prostą, łatwą w obsłudze regulację z jednej strony. Co więcej, dzięki dwóm jednakowym klamrom można sobie ustawić regulację na stronę, która bardziej nam odpowiada. A jak nie chcemy mieć paska, to po prostu można go wypiąć i nerkę wrzucić do plecaka, przypiąć do niego czy użyć jako admin panelu. Ja noszę ja przede wszystkim w pasie, jak klasyczną nerkę albo wrzucam do plecaka jako organizer, ale z opcją szybkiego przekształcenia w nerkę. Jako admin panel da radę, jeśli ktoś lubi taki sprzęt, ale według mnie w tej konfiguracji gumy ograniczające otwarcie mogłyby być dłuższe. Obecnie otwarcie Cubby jako admina jest chyba trochę za małe, ale może się czepiam.
Wykorzystuję na co dzień chyba wszystkie elementy nerki – w zewnętrznej kieszeni noszę telefon (iPhone 6S w obudowie Magpula włazi idealnie), w wewnętrznej płaskiej kieszeni dokumenty od samochodu, w organizerach portfel ZCarbonka, Leathermana Signal, dokumenty osobiste i wizytownik, a w małych pętlach przybory do pisania. Do zewnętrznej kieszeni dodałem tylko suwak i uważam, że to idealne rozwiązanie – znacznie cichsze i wygodniejsze od rzepa.
Dodatkowo w tylną taśmę MOLLE/PAKS wpiąłem pętlę z karabińczykiem, do którego czasem podpinam klucze od samochodu. Nie używam shockcordu i elastycznych pętli na zewnątrz, bo jakoś nie widzę ich zastosowania.

Wykonanie bez zarzutu, jedyne, co się dzieje, to strzępienie hypalonowego uchwytu do odpinania przedniej kieszonki, a poza tym – pełna profeska.
Jest na tyle dobrze, że zamówiłem wersję Admin+ , bo w standardowej w niektórych aktywnościach miejsca brakuje…
Po kilku miesiącach używania okazało się, ze Cubby Admin+ jest dokładnie tym, czego potrzebowałem – o niebo bardziej pakowna od zwykłego Cubby Admin, a gabaryty zwiększone jedynie nieznacznie. Moja poprzednia nerka trafiła zaś do kolegi z sami-wiecie-jakiej-jednostki. 🙂

Mr.S. (ten drugi): Moje poszukiwania idealnej nerki do EDC trwają. Cubby Admin to już trzecia sztuka, której użytkowanie przerabiam dłuższy czas – pierwszą nerką była legendarna nerka Mod.2 chłopaków z Survivaltech, która była w sumie bardziej kieszenią z pasem niż klasyczną nerką. Trafił do mnie Husar Cubby Admin w najpopularniejszym, najbrzydszym-najskuteczniejszym kamuflażu leśnym świata czyli w PenCott GreenZone, wykonany z  INVISTA Cordura 500D.

Cubby Admin  prostokątna, w miarę płaska i całkiem dobrze przylega do ciała – może nie idealnie, ale spokojnie wystarczy. Co mi nieco przeszkadzało to fakt zastosowania taśmy nylonowej jako paska nośnego (albo naramiennego, jeśli nosimy ją jako kołczan) – lepszą robotę zrobiłby pasek z wszytym fragmentem gumy, bo w trakcie biegu taśma nylonowa ma tendencję do przesuwania się. Jeśli pasek jest niepotrzebny, można go po prostu wypiąć, za pomocą złączek Duraflex Silk Clip. Niby fajnie, ale uważam, że to komplikuje cały system – skoro i tak są dwie klamry na pasku nośnym to mogły to być klamry ITW Nexus GTSR Split-Bar z możliwością wypięcia zamiast wszytych na stałe ITW Nexus GTSR Ladderlock. Zastosowania klamer “naprawczych” pozwoliłoby na rezygnację ze Silk Clipów.

System montażowy do kamizelki/plate carriera/pasa – nigdy, go nie użyłem, ale fajnie że ekipa z Bielska postanowiła dodać taki “ficzer”, a nuż kiedyś się przyda, bo na pewno zwiększa spektrum możliwych zastosowań. Według mnie jednak w roli klasycznego admin panelu mocowanego wysoko na piersi kamizelki, Cubby się nie sprawdzi – po wypchaniu może blokować dostęp do ładownic znajdujących się poniżej (do sprawdzenia). Co ciekawe, Cubby jest zaprojektowany tak, żeby można go było bezinwazyjnie połączyć z chestrigiem Husar Skirmish. Przydałaby się możliwość wyjęcia systemu mocowania, gdy jest nieużywany.

W środku jest mnóstwo gumowych pętli i przegródka – fajnie, że można dzięki nim uporządkować przenoszony sprzęt, ale po pierwszym użyciu, przynajmniej w mojej, w środku zaczyna się robić niezły bajzel i wszystko trzeba układać na nowo. Swoją drogą, fajnie by było, gdyby przegródka z cienkiego nylonu była w jakimś oczojebnym kolorze – lubię wiedzieć, czy przypadkiem nic się nie otworzyło, a “świecące” wnętrze to ułatwia.

Kiedy używam nerki? Jak nie mam ze sobą w ogóle plecaka albo potrzebuję nieco rozszerzyć zdolności do pomieszczenia na sobie sprzętu, np. tanie linie lotnicze, gdzie czujne oko obsługi wypatrzy Twój plecak o 2,5 centymetra przekraczający wymogi przewoźnika. Nerka, w dyskretny sposób pozwala na zabranie dodatkowych pierdół, a Cubby jest na tyle mały, że nikt nie zwróci na niego uwagi. Nawet na nerkę w kolorze wyrzyganego szpinaku. Z ubertaktycznym rzepem na całej długości zewnętrznej kieszeni.

Wielkość – początkowo wydawało mi się, że rozmiar nerki Cubby będzie idealny do codziennego użycia, ale wkrótce miało się okazać, że jednak noszę ze sobą więcej różnych pierdół i ekwipunek mieszczący się w tej kieszeni (o czym zaraz) trzeba nieco zmniejszyć. Co ostatecznie znalazło się w moim nerkowym EDC? Multitool Leatherman Wave, czołówka Petz E+Lite, paczka czterech baterii AAA, mały powerbank, pendrive, klucze do fabryki, moja mikrominimalistyczna apteczka (maseczka resustytacyjna, rękawiczki nitrylowe, plastry), marker, dwa długopisy, wizytownik, krople do oczu i pojemnik na soczewki kontaktowe oraz zatyczki do uszu. Apteczka siedzi zawsze w płaskiej kieszeni zamykanej na rzep, a całą reszta w głównej komorze. W trakcie wyjazdów “leśno-górsko-bagiennych” dochodził jeszcze kompas płytkowy, krzesiwo, zapalniczka i kawałek sznurka (wtedy nerka trafiała najczęściej do plecaka, jako luzem latający organizer).

Z ciekawostek, które udało się upchnąć do środka: Glock 43.  Aczkolwiek jego wydobycie nie jest super szybkie, bo do CCW ta nerka nigdy nie była projektowana.

Wykonanie – nerka jest dobrze uszyta, z porządnych materiałów. Do tej pory nic się nie popruło i nie rozerwało.

Nerki dostarczył wyłączny dystrybutor Husar w Polsce – sprzetmilitarny.pl