Helikon-Tex Range Line Ammo Bucket

0

Z amunicją do naszej broni palnej jest kilka problemów. Podstawowy – nigdy nie ma jej wystarczająco dużo. Drugi – zawsze jest za drogo, bo zużywa się tego dużo, a nigdy nie ma tak dużo, żeby było za dużo. Trzeci – jak to wszystko targać? Helikon Tex Ammo Bucket może być rozwiązaniem tego trzeciego.

Pierwsze dwa problemy są trudne do rozwiązania i nie jestem w stanie nikomu doradzić nic, co by je rozwiązało, ale z tym trzecim chyba można coś zrobić. W każdym razie ja zrobiłem.

Jak już mamy odpowiednią ilość kulek i wybieramy się na strzelnicę, to rzeczone kulki trzeba tam jakoś przetransportować, a potem mieć je w czymś, co nie będzie nam utrudniało korzystania z amunicji, np. ładowania i rozładowania magazynków. Dotąd zazwyczaj amunicję na strzelnicę zabierałem w paczkach albo workach od producenta wrzuconych do plecaka i/lub w skrzynce amunicyjnej na taśmę do M2. Ładowanie amunicji to osobna bajka. Ostatnio najczęściej strzelałem z pistoletu, używając amunicji DMA, która jest pakowana w foliowe worki. Niby proste – wyjmujesz worek, rozcinasz, bierzesz kulki i ładujesz. Aha, jasne. Tylko te cholery wylatują przez rozcięcie, jak ktoś potrąci stołem, to wszystko ma chęć polecieć w różne strony, a jak skończysz strzelanie, ale masz jeszcze amunicję w worku, to masz też problem, co z nią zrobić. Z amunicją przechowywaną w pudełkach jest tylko trochę lepiej, bo tu z kolei trzeba użyć dwóch rąk, żeby wysypać naboje z pudełka na dłoń i ładować magazynek. W przypadku amunicji pośredniej jest tylko troszkę lepiej, ale kiedy czasem strzelałem z kałacha, to krew mnie zalewała, jak rozpakowywałem pudełka z amunicją poprzekładaną papierem.
Wychodzi na to, że najfajniej byłoby móc przesypać amunicję do czegoś, co będzie wygodne do przenoszenia, miękkie (bo łatwiej upchnąć w bagażniku) i co zapewni swobodny dostęp do kulek podczas ładowania magazynka albo jego rozładowania, zabezpieczając jednocześnie naboje przed rozsypaniem po stole. Jak jeszcze na koniec strzelania ułatwi szybkie spakowanie pozostałej amunicji, to będzie w ogóle wspaniale.

Helikon-Tex Range Line Ammo Bucket

No i w tym momencie trafiłem na Helikon-Tex Range Line Ammo Bucket (czyli wiadro/kubeł na amunicję). Czepialskim od razu odpowiem, że tak, są składane, materiałowe wiaderka na wodę.

Ammo Bucket jest rodzajem torbo-worka o podstawie prostokąta i o wymiarach 26 x 13 x 20 cm (długość/szerokość/wysokość) wykonanym z Cordury. W dnie znajduje się cienka warstwa amortyzująca (prawdopodobnie pianka), która zabezpiecza zawartość przed konsekwencjami zbyt gwałtownego uderzenia o podłoże, choć samo dno nie jest zabezpieczone w dodatkowy sposób przed przenikaniem wilgoci.

Na zewnątrz Ammo Bucket wszyte są uchwyty do przenoszenia oraz taśmy do mocowania regulowanego paska nośnego, który dołącza się za pomocą metalowych, płaskich haków dających się łatwo odłączyć. Sam pasek jest wykonany z węższej taśmy niż uchwyty transportowe. Pod jedną z pętli do mocowania paska naszyta jest płaska kieszonka zamykana rzepem, w której znajduje się siatkowy worek na łuski – to prosta konstrukcja o okrągłym dnie z dwoma uchwytami z taśmy i ściągaczem z linki zabezpieczanym stoperem. Fajna rzecz dla reelaborujących amunicję – po skończonym strzelaniu można pozbierać łuski, potem trochę potrząsnąć workiem i wysypać piach. W ten sposób do domu zabieramy tylko łuski, a nie łuski i pół kilo ziemi ze strzelnicy.

Pod jednym z uchwytów naszyty jest rzep – można na nim umieścić naszywkę identyfikacyjną, morale patcha albo naszywkę, na której można nanieść oznaczenie np. kalibru amunicji.

Ammo Bucket ściągane jest linką z plastikowym stoperem wszytą w górną krawędź. Maksymalne ściągnięcie zapewnia bardzo szczelne zamknięcie worka, dzięki czemu ze środka nie wypadnie nawet amunicja kalibru .22.

Wnętrze podzielono na dwie połowy przegrodą o wysokości około 2/3 wysokości worka – można ją wykorzystać do separacji typów amunicji albo według marki czy naważki prochu. Wewnątrz na wysokości rzepa na naszywkę umieszczona jest płaska kieszonka zamykana rzepem.

Ammo Bucket dostępne są w pięciu kolorach: czarnym, oliwkowym, Coyote Brown, zielonym oraz szarym. Masa pustego worka to 350 g

###

Mr. S (ten pierwszy): Używam Ammo Bucket od kilku miesięcy – kupiłem dwa. W jednym przechowuję amunicję 9 mm Para, a w drugim .223. Worki sprawdzają się świetnie – są wygodne w transporcie, łatwo można je upchnąć w wolnej przestrzeni bagażnika, a jak mam dużo sprzętu, to mogę przewiesić worek przez ramię w drodze na oś. Uchwyty są wygodne, choć pasek na ramię mógłby być chyba nieco szerszy, bo przy dużej ilości amunicji, założony na T-shirt jednak trochę wpija się w ciało.
Po rozluźnieniu ściągacza dostęp do wnętrza worka jest bardzo łatwy – wyjmowanie amunicji jest bardzo wygodne, a kołnierz na tyle szeroki, że rozładowanie magazynka, nawet od karabinka, do wnętrza nie sprawia najmniejszych trudności. Przegroda separacyjna działa, o ile nie nasypiemy do środka za dużo nabojów, bo wtedy mogą się jednak przesypać przez nią, zwłaszcza gdy z wiaderkiem nie obchodzimy się jak z jajkiem. Zwykle używam jednego typu amunicji i dla mnie tej przegrody mogłoby nie być – moim zdaniem byłoby to wygodniejsze, ale jeśli ktoś ma potrzebę przenoszenia jednocześnie amunicji np. dwóch producentów i rozdzielenia jej, to z całą pewnością ją doceni.
Naboje noszę w workach luzem – po zakupie wysypuję je po prostu z pudełek do wnętrza. Wolę tak, bo łatwo jest amunicję ładować i rozładować, a poza tym pozbywam się od razu zbędnych opakowań. Muszę przyznać, że po zakupie i rozpakowaniu przesyłki zaskoczyła mnie wielkość toreb – wydawało mi się, że będą mniejsze, a są naprawdę spore. Dość powiedzieć, że jakieś 300 sztuk amunicji 9 mm ledwo przykrywa dno w obu częściach komory głównej. To oznacza dwie rzeczy: można w worku przenosić naprawdę sporo kulek i traci się trochę kontrolę nad ich zużyciem. Po prostu wyciąga się z worka kolejną porcję amunicji, ładuje i strzela. Nie widać pustych opakowań, więc łatwo się zapędzić…
Worki łatwo można umieścić w szafie z bronią, a jak ktoś pokombinuje, to może też zainstalować sprytne haczyki w jej wnętrzu i po prostu wieszając je, zaoszczędzić miejsce.
Worki są świetnie wykonane – znam Helikona praktycznie od początku jego działalności i szczerze przyznaję, że skok jakościowy, jaki dokonał się w ich produktach w ostatnich latach (zarówno pod względem wykonania, jak i samych projektów) jest ogromny. W zasadzie można powiedzieć, że to zupełnie nowa firma i nowe produkty.

Podsumowując – Helikon-Tex Ammo Bucket to bardzo fajny sposób na przechowywanie i transport amunicji. Warto się zastanowić nad ich zakupem, zwłaszcza, jeśli kupujecie amunicję w zbiorczych opakowaniach albo w tak wygodnych jak konserwowa amunicja do kałacha.