Camelbak Armorbak

0

Chociaż wynalazek „miękkiego” systemu  hydracyjnego liczy sobie już przeszło 20 lat, to prawdziwy boom na „Camelbaki” i ich pochodne nastąpił dopiero po amerykańskiej inwazji na Irak w roku 2003. Stosowane także i dziś małe plecaczki, mieszczące zwykle 2- lub 3-litrowy elastyczny pęcherz i wywodzące się z rozwiązań sportowych, mimo całej swojej popularności i wygody okazały się w pewnych okolicznościach kłopotliwe w użyciu z innymi elementami wojskowego wyposażenia – takimi, jak chociażby obecnie powszechnie stosowane modułowe kamizelki zintegrowane i mniejsze od nich plate carriery.

Generalnie problemy były trzy – po pierwsze, sposób przenoszenia pokrowca zbiornika hydracyjnego na oporządzeniu: większość miała własne szelki oraz D-ringi do improwizowanego mocowania. Noszenie szelek samodzielnie było fajne na marszach bez oporządzenia albo na strzelnicy ale z kamizelką, plecakiem czy pasem broni zaczynały już przeszkadzać, plątać się, a w przypadku kamizelek szybkowyczepnych, potrafiły zablokować system QR, co już było potencjalnie niebezpieczne*. Mocowanie improwizowane – zwykle zrealizowane za pomocą paracordu i opasek zaciskowych do kabli było całkiem dobre, ale raczej jednorazowe – jeśli zbiornik przeszkadzał w noszeniu dużego plecaka, albo z jakichś powodów wystąpiła konieczność zdjęcia go z pleców oporządzenia, to trzeba było wszystko rozcinać, a potem ewentualnie mocować od nowa.

Drugim problemem okazały się gabaryty zbiorników – pęcherze były z reguły dosyć długie, przystosowane raczej do noszenia samodzielnie lub w dedykowanym plecaku. Ich dolna część zachodziła sporo poniżej linii płyt balistycznych noszonych w kamizelkach ochronnych, opierała się na pasach oporządzeniowych, przeszkadzała w siadaniu (zwłaszcza w ciasnych wnętrzach pojazdów), a ponieważ zawór łączący zbiornik z elastycznym wężykiem do picia znajduje się z oczywistych względów w dolnej części pęcherza – jego zaginanie mogło utrudniać picie. Dodatkowo, napełniony klasyczny zbiornik dosyć mocno odstawał od plecówi często przeszkadzał w ciasnych przestrzeniach (np. obrotnica wieżyczki strzeleckiej pojazdu), utrudniał noszenie plecaków – i to zarówno mniejszych patrolowych jak i dużych wyprawowych, gdy zwykle umieszcza się zbiornik hydracyjny pod klapą lub w jednej z bocznych kieszeni. Zdejmowanie i zakładanie pęcherza było często dosyć uciążliwe, zwłaszcza w przypadku improwizowanego mocowania opisanego powyżej, zaś mocowane na taśmy systemu modułowego pokrowce zwykle nie dawały się szybko zdjąć, zaś sam zbiornik bez izolującego pokrowca był narażony na uszkodzenia mechaniczne i zbyt szybkie przegrzanie lub wychłodzenie.

Camelbak Armorbak, bo taką nazwę nosi ten system hydracyjny, opiera się na dedykowanym 3 L (102 uncje) zbiorniku Omega Low Profile – z szerokim wlewem klasycznego modelu Omega, ale jest sporo krótszy i nieco szerszy. Wewnątrz pęcherz jest częściowo zgrzewany na środkowym odcinku, co dzieli go na dwie komory i ogranicza odstawanie wypełnionego zbiornika. Niestety, utrudnia ono dostęp do środka zbiornika w celu dokładnego umycia lub dosuszenia. Zmiana proporcji pęcherza pozwoliła zachować jego pojemność, natomiast zapobiegła wystawaniu poza krawędź kamizelki ochronnej lub plate carriera i co nie mniej ważne – blokowaniu dostępu do uchwytu ewakuacyjnego stosowanego w oporządzeniu. Cały obrys Armorbaka mieści się w obrysie pleców średniej wielkości plate carriera. Warto dodać także że do poszycia wejdzie bez problemu także klasyczny zbiornik typu Omega – ale będzie go trudniej napełnić do końca i będzie bardziej odstawał.

Pokrowiec wykonano z Cordury 500D i nylonu balistycznego. Zbiornik izolowany jest pianką o grubości 5 mm, co zapewnia stabilność temperaturową zarówno w warunkach mrozu, jak i upału (warto pamiętać o wydmuchiwaniu płynu z przewodu po skończeniu picia w obu przypadkach). Zamykane od góry na żyłkowy suwak YKK poszycie ma w tylnej, górnej części otwór, służący do wyprowadzenia wężyka do picia, osłonięty „zakładką” z Cordury oraz wszytą od zewnętrznej strony i zawijaną do wnętrza pętelkę do mocowania haczykowatego mocowania zbiornika typu Omega.

Głównym usprawnieniem mającym zapewnić nowemu zbiornikowi lepszą współpracę  z  oporządzeniem modułowym jest rezygnacja z szelek czy też D-ringów na rzecz systemu  nazwanego przez Camelbaka D.A.A.S.™ (Direct Armor Attachement System), będącego w istocie systemem czterech 25-mm klamer naprawczych ITW Nexus, których części żeńskie można wplatać w system modułowy pokrywający tylny panel kamizelki, zaś sam pokrowiec mocowany jest za pomocą 4 odpowiadających im klamer męskich, które dodatkowo wyposażono w regulację, co pozwala dodatkowo skompresować częściowo opróżniony zbiornik, zwiększając ciśnienie wody wewnątrz. Klamry można umieszczać na różnej wysokości, przekładając je przez centralnie naszytą szlufkę, ale dla największej stabilności należy je rozmieścić możliwie daleko od siebie. Zewnętrzna strona poszycia Armorbaka nie ma naszytych dodatkowych taśm PALS, jedynym dodatkiem pozostaje 25-mm szerokości pasek miękkiego rzepa do umieszczenia na nim np. taśmy z nazwiskiem użytkownika.